Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni (159) Telefon
bulcyk22
bulcyk22 - Wiekowy Bojownik · 1 miesiąc temu
19 PAŹDZIERNIKA 2021

Bardzo Ważne Spotkanie z Niezwykle Poważnymi Ludźmi w sprawie Wyjątkowo Innowacyjnego Projektu i się zastanawiam czy już się kapnęli, że z tym działem kreatywnym to jakaś pomyłka i czy nie powinienem im przedstawić orzeczenia o niepełnosprawności umysłowej. Wówczas mogliby mnie zatrudnić na preferencyjnych zasadach w zgoła innym sektorze swojej Wielkiej Firmy, typu logistyka, a dokładniej w dziale trzepania dywanów lub usuwania zszywek z okólników.

Otóż natychmiast po wyjściu ze spotkania, udałem się do jednej z dwóch miliardów wind zasilających ludźmi kolejne piętra budynku i – równolegle – zadzwoniłem do Maciutka w celu obgadania szczegółów abordażu na siano, czyli angażu w rzeczonym dziale kreatywnym. W trakcie rozmowy, w której mój przyjaciel łączył się konferencyjnie z Ważnym Prawnikiem mającym stać na straży transparentności proceduralnej naszego naforsęskoku, zdałem sobie sprawę, że zgubiłem telefon, więc umyślnego, który był oddelegowany do sterowania dźwigiem, jąłem molestować o pilny powrót na siedemsetne piętro w celu odzyskania zguby, przy czym nie do końca byłem pewny, czy przypadkiem aparat nie wypadł był mi w drodze na spotkanie, gdyż wówczas wyciągałem z kieszeni maseczkę i w chuj najpotrzebniejszych drobiazgów typu wykałaczka, breloczek, paragon, właz do studzienki, fortepian czy składany fotel dentystyczny.
Dźwigowy zaoponował, bowiem w świetle przyjętych przez firmę paragrafów, moja przepustka straciła ważność w chwili przestąpienia progu windy. Podmiot ów poczuł się w obowiązku i zawezwał Szefa Ochrony, który wcześniej pracował w Quantico i wdrażał procedury ewakuacji Najważniejszego Człowieka na Planecie w przypadku ataku na Air Force One. Tenże podjął mnie na dole, uzbrojony w skaner do odczytywania myśli z siatkówki oka i po prześwietleniu warunkowo wydał zgodę na wjazd na siedemsetne piętro w towarzystwie przydzielonego specjalnie agenta Mariusza, dla którego rzeczona misja wydawała się być zwieńczeniem kariery i trampoliną do awansu. Jedna dłoń na kaburze, druga na nerwowo ściskanej rękojeści noża taktycznego, który, w razie kłopotów, gotów był wrazić w moją aortę jednym precyzyjnym pchnięciem, o czym zresztą marzył od chwili, kiedy go zatrudnili we w Bardzo Ważnej Firmie, bowiem spełniał kryteria, gdyż nie mieścił się w drzwi od hangaru na samochody wożące kruszywo w Bełchatowie.

Po dotarciu na wraże piętro rozpoczęła się procedura przywoływania Niezwykle Poważnych Ludzi z którymi rozmawiałem raptem pięć minut wcześniej, a którzy teraz musieli zastosować się do kodu czerwonego i operacji alfabravobeta mającej na celu ponowne przejęcie obiektu czyli mnie. Proces przekazywania wyglądał dość standardowo i polegał na rozebraniu się do naga, zostawieniu odcisków palców i odlewu twarzy w silikonowej formie i po chwili znowu byłem w pomieszczeniach biura Bardzo Ważnej Firmy, a konkretnie w sali konferencyjnej wielkości Piaseczna. W tym czasie mój przyjaciel, po drugiej stronie telefonu, wywołał był Jego Wysokość Mecenasa, ale zanim zdążył cokolwiek ustalić, przedstawiłem mu wprost sytuację, czyli że zgubiłem komórkę. Jednocześnie, bardzo sugestywnie, pokazywałem to samo na migi Niezwykle Poważnym Ludziom, którzy patrzyli na mnie z chybaniedowierzaniem, ale nie wiem do końca.

Ponieważ Maciutek błyskawicznie łączy kropki, natychmiast zaproponował, że do mnie zadzwoni celem ekspozycji dźwięku i tym samym ułatwi ewentualną lokalizację zguby. Uznałem to za świetny pomysł, który przyspieszy poszukiwania i się rozłączyłem. Po trzech sekundach Maciek faktycznie zadzwonił. Odebrałem wciskając zieloną słuchawkę.
– Dobra, mam, dzięki – zakomunikowałem i skinąwszy głową Niezwykle Poważnym Ludziom, udałem się godnie w kierunku jednej z dwóch miliardów wind.

BY BARTEKZKARTEK

https://uzyjwyobrazni.com/telefon/
lub:
https://www.facebook.com/U%C5%BBYJ-WYOBRA%C5%B9NI-608240405966050/?fref=ts

k0curek
k0curek - Superbojownik · 1 miesiąc temu
W skrócie:
Byłem tak zakręcony, że rozmawiając z kumplem przez komórkę powiedziałem, że ją gdzieś zgubiłem. On zaproponował, że zadzwoni do mnie, żeby ją zlokalizować. Rozłączyliśmy się, on zadzwonił. Odebrałem i podziękowałem za pomoc w odnalezieniu telefonu.

Powiedzmy, że to jest dowcipne. Ale cała reszta tego bełkotu czemu ma służyć?

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dzięki za skrót.

W sumie od dawna omijam szerokim ruchem, ale zajrzałem z nudów dla komentarza. Widzę, że UW to nadal przeintelektualizowane średnio śmieszne gnioty.
Ostatnio edytowany: 2021-10-19 13:55:43

bumarek
bumarek - Superbojownik · 1 miesiąc temu
faktem jest ze coraz słabsze są teksty Bartka

--
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi ... naprawdę ... aż ciężko czasami ich wyprzedzić.

zyggi
zyggi - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@dale pi@rdolisz, tekst o pralce był spoko

--
"...niczego o Nas nie ma w Konstytucji..."

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
@zyggi o Cię ch*j. Nawet może bym zerknął jakbym się znowu nudził, ale coś po emotkach czuję, że to jeszcze większy syf
Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni (159) Telefon
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj